Białek, czyli dzielny kucyk z Gotlandii

Jazda konna to niezwykła pasja. Nic też dziwnego, że w biblioteczce wśród przeczytanych książek dla dzieci znalazły się niemal wszystkie części Białek kucyk z Gotlandii. Przygody jasnego, niewielkiego konika z lasu Lojsta opisała szwedzka pisarka i dziennikarka Marie-Louise Rudolfsson.

rea-sj.pl

Jak zrodziła się myśl o napisaniu książeczek o  Białku

Sama autorka rozpoczęła naukę jeździecką w wieku 13 lat. Kiedy jej ulubiony koń Lyster zmarł w 1969 roku, Marie-Louise napisała swoją pierwszą książkę noszącą tytuł Maria i Błękitny Książę. Jej talent pisarski szybko znalazł uznanie wśród młodszych i starszych czytelników, co ją zachęciło do tworzenia kolejnych przygód o kucyku Białku. W sumie powstało 35 części.

Zdjęcie Marie-Louise Rudolfsson via wahlstroms.se

Ogromną miłość autorki do koni, takich jak kuce gotlandzkie, najbardziej widać w serii książek Białek kucyk z Gotlandii.  Głównym bohaterem jest przesympatyczny, bardzo odważny i wciąż uczący się źrebak Białek (po szwedzku Vintos). W książce  odnajdziemy wiele zabawnych, niekiedy nawet pełnych grozy, ciekawych historii, jakie przeżywa każdego dnia młody kuc. Jest to przecież koń, który w przyszłości ma zostać księciem.

rea-sj.pl

Jak reagują dzieci na historie o kucyku Białku

Dzieci śledzą przygody kucyka z ogromnym zainteresowaniem. W książce znajdują cudowną historię przyjaźni pomiędzy Białkiem i Błyskiem, a także pomiędzy końmi i ludźmi. Piękne, niezwykle plastyczne opisy przyrody, relacji pomiędzy zwierzętami uczą dzieci szczególnej wrażliwości. Los każdej pojawiającej się na kartach postaci nikomu nie jest obojętny. Czytając książkę Białek kucyk z Gotlandii szybko się można zorientować, że autorka miała ogromną wiedzę o otaczającym ją świecie przyrody.

Co wiadomo o kucach z Gotlandii

Kuce z Gotlandii należą w Szwecji do półdzikiej rasy koni. Można je spotkać w lasach Lojsta.

via lojstahedrussen.se

Piękny i bardzo obrazowy opis tych koni opracowała Kamila Baczek. To fragment jej tekstu z galopuje.pl: Jest to krzepki, muskularny kuc o dużej głowie, nieco miękkim i stosunkowo długim grzbiecie, nisko osadzonym ogonie. Wysokość w kłębie wynosi 122 – 125 cm. Kończyny są suche i mocne, kopyta bardzo twarde. Dobrze poruszają się stępem i kłusem, źle galopują, ale cieszą się opinią dobrego skoczka. Początkowo wśród koni tych przeważała maść bułana i wilcza, obecnie najbardziej popularne są konie kare i gniade, inne maści są Dość rzadkie. Niegdyś był to powszechnie użytkowany w Szwecji koń roboczy, obecnie jest chroniony.

 

 

 

Urszula Mela i kilka słów o jej książce

Urszula Mela napisała książkę „Bóg dał mi kopa w górę”, która wniosła w moje życie wiele dobrego. To opowieść o miłości w rodzinie, budzącej się nadziei i głębokiej wierze. Wśród przemyślanych pytań i szczerych odpowiedzi odkryjemy silną wiarą, mocno ufającą i stąpającą po ziemi kobietę. W książce nie znajdziemy przepisu na szczęśliwe życie bez przykrych i bolesnych doświadczeń. Znajdziemy w niej jednak przykład na to, że mimo trudnych, niekiedy beznadziejnych sytuacji nie zostajemy sami. Jest przy nas Bóg, który pomaga wstać, który stawia na naszej  na drodze pomocnych ludzi.

Wydawnictwo Znak

Co dała mi opowieść Urszuli Meli?

Przede wszystkim w książce „Bóg dał mi kopa w górę” spotkałam piękną kobietę, która doznała wielu przykrych doświadczeń, a mimo wszystko jest szczęśliwym człowiekiem. Pokazała, że warto mieć nadzieję i ufać. Jako psycholog nie boi się trudnych tematów. Jak sama mówi, nie odrzuca ludzi niewierzących, choć sama jest jest mocno wierząca. Mama Jaśka Meli stara się rozumieć, nie oceniać.

Nawet te najbardziej bolące przeżycia z biegiem czasu przeradzają się  w doświadczenia, dzięki którym umiemy jeszcze mocniej kochać.  Dzięki mamie Jaśka Meli udaje się porzucić strach, który odbiera ochotę na poznawanie, przez który, stajemy się nieufni i tworzymy niesprawiedliwe oceny. W jego miejscu pojawia się głęboka nadzieja.

 Wydawnictwo Znak